Cela miłości – luty 2021
Nadzieja nie jest naiwnym optymizmem czy też zwykłą iluzją, lecz potrafi patrzeć ponad osobiste interesy i własne zabezpieczenia, aby otworzyć się na innych
Nadzieja nie jest naiwnym optymizmem czy też zwykłą iluzją, lecz potrafi patrzeć ponad osobiste interesy i własne zabezpieczenia, aby otworzyć się na innych
Rozpoczyna się nowy rok pod znakiem nadziei. Poprzedni, 2020, zostawiamy za sobą…
„Ciemna i cicha noc niesie echo utraconej nadziei.
Lecz liczne gwiazdy zapalają się na niebie, od wschodu aż po zachód,
przekraczając oceany i granice: kolejna noc Bożego Narodzenia?
Tak, to ciągle tamto Dziecię, to ciągle tamta Niewiasta, to ciągle tamta Noc”.
Drodzy Przyjaciele!
Te słowa o. Luigiego Faccendy – założyciela naszej Rodziny konsekrowanej – jako że przepełnione nadzieją i pragnieniem życia, wydały mi się szczególnie odpowiednie, by oddać uczucia, które goszczą w moim sercu.
Mamy za sobą trudny rok i wielokrotnie doświadczaliśmy ciemności, nocy, otoczeni milczeniem naszych pewności i przez pytania, na które nie zawsze umieliśmy dać odpowiedź. Naprzeciw nam wyszło życie odarte z blichtru, sprowadzone jedynie do tego co absolutnie niezbędne, co naprawdę się liczy. Odkryliśmy rzeczy małe, które czynią nasze życie pięknym i nadają nowy sens spawom ważnym. Dzisiaj odkrywamy że jesteśmy wrażliwi i bardziej świadomie ogarniamy nasze kruche i jednocześnie cenne człowieczeństwo.
W tym czasie, gdy w dalszym ciągu żyjemy w niepewności, wyrywa nas z naszych lęków wspaniała wieść: żadna noc nie może pochłonąć Światła, żadne niebo nie może zamknąć się na piękno, żadne serce nie może pozostawić na zewnątrz przyszłości. Każda noc jest nocą Bożego Narodzenia: nocą zwiastowań, dokonywania wyborów, decydujących spotkań. Trzeba jedynie powstać, wyjść i kontemplować cud Życia i Miłości. Dzieciątko rodzi się dla nas, pośród nas. Jest człowiekiem jak my. W Nim małe i wielkie, wieczność i czas, małość i majestat spotykają się, stają się jednym, stają się znakiem i nadzieją na ludzkość pojednaną w swoich podziałach i uleczoną z ran.
Duch Bożego Narodzenia, którego tak wielu chciałoby pochwycić i skomercjalizować, dosięga nas i ma smak braterstwa, wdzięczności, radości życia, miłości, która oczekuje i ofiaruje nigdy się nie męcząc. Takie jest doświadczenie ostatnich miesięcy; takiego Bożego Narodzenia życzę każdemu z Was. Bożego Narodzenia, które jest inne nie z powodu lęku przed wirusem, ale ponieważ wiemy, że nie jesteśmy sami w zawierusze życia: jest z nami Bóg, Jego imię to Emmanuel.
Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia
i spokojnego 2021 roku
Giovanna Venturi
________________________
przełożona generalna
przybliżając się do Uroczystości Niepokalanego Poczęcia, zastanawiałam się jak przeżywać to święto, które ma dla nas tak szczególne znaczenie, jak celebrować piękno Maryi w tej wciąż tak trudnej i niepokojącej sytuacji na świecie.
W poprzednich miesiącach wiele rzeczy zostało powiedzianych i wieloma sprawami się podzieliłyśmy. Pandemia wzbudziła w nas nowe pytania, postawiła przed nami nowe wyzwania. Obecnie, zdaje mi się, nadszedł czas milczenia, czas, w którym swoją czynimy postawę Maryi, która zachowywała w swym sercu zdarzenia i słowa. To czas zapamiętywania, strzeżenia, pielęgnowania, bliskości – aby nic nie zostało utracone z tego, co zobaczyłyśmy, usłyszałyśmy, przeżyłyśmy; zachowywać i strzec, aby każda rzecz mogła nabrać sensu i znaczenia.
Wprowadzać milczenie, ale przede wszystkim stawać się milczeniem… aby mogło rozkwitnąć nowe Słowo, Słowo życia, tak jak to się stało w Noc Betlejemską, i jak będzie również w naszą noc. Słowo nadziei, która może rozświetlić niebo naszych lęków i ogłosić świt nowego dnia. W moich życzeniach świątecznych przywołałam kilka słów o. Luigiego Faccendy, którymi chcę się również z wami podzielić, gdyż niosą nadzieję i pragnienie życia.
„Ciemna i cicha noc niesie echo utraconej nadziei.
Lecz liczne gwiazdy zapalają się na niebie, od wschodu aż po zachód,
przekraczając oceany i granice: kolejna noc Bożego Narodzenia?
Tak, to ciągle tamto Dziecię, to ciągle tamta Niewiasta, to ciągle tamta Noc”.
W tym czasie, gdy nadal żyjemy w niepewności, dosięga nas wspaniała nowina: żadna noc nie może pochłonąć Światła, żadne niebo nie może zamknąć się na piękno, żadne serce nie może pozostawić na zewnątrz przyszłości. I dla wszystkich nas źródłem radości i pocieszenia jest świadomość, że istnieje gwiazda, która jaśniej niż inne błyszczy wysoko, by prowadzić nasze niepewne kroki: to Maryja, dziewczyna z Nazaretu, którą liturgia Adwentu pozdrawia jako Gwiazdę Zaranną. To ta, która zwiastuje Słońce wschodzące na horyzoncie ludzkości.
Z Niepokalaną ku Bożemu Narodzeniu – lubił powtarzać ojciec.
Z Niepokalaną ku Betlejem, by doświadczyć, jeszcze raz, że nie jesteśmy sami w zawierusze życia: jest z nami Bóg, Jego imię to Emmanuel. A Maryja jest matką, która również dzisiaj daje ludziom Syna, by mogli Go adorować.
Błogosławionego Święta Niepokalanej
i owocnej drogi ku Bożemu Narodzeniu
Giovanna Venturi
________________________
Przełożona generalna
Maksymilian Kolbe rozważał tajemnicę Poczęcia Maryi Niepokalanej w świetle Pisma Świętego, Magisterium i Liturgii Kościoła, wyciągając z nich cudowne lekcje życia…
14 sierpnia 2021 roku przeżywać będziemy 80. rocznicę męczeńskiej śmierci św. Ojca Maksymiliana M. Kolbego, franciszkanina. Duchowym przygotowaniem do tego ważnego wydarzenia będzie nowenna (9 miesięcy), którą będziemy celebrować 14. dnia każdego miesiąca. Nowenna zaczyna się 14 listopada 2020 roku, a zakończy 14 lipca 2021 roku.
Święty Ojcze Maksymilianie, niezwykły szaleńcu Niepokalanej, nasz wielki Rodaku i Współbracie! Radujemy się Twoją świętością, niezłomną wiarą, żywą nadzieją i heroiczną miłością. Serca nasze są pełne wdzięczności za twoje oddanie się Bogu przez Chrystusa i Niepokalaną w Kościele katolickim i zakonie franciszkańskim. Zawsze pragnąłeś, abyśmy mieli ducha rycerskiego w walce z szatanem, grzechem, kłamstwem i sekciarstwem oraz pracowali nad poprawą życia osobistego i rodzinnego, kościelnego i zakonnego. Bądź z nami tak jak byłeś z cierpiącymi niewolę i agonię w bunkrze głodowym.
Prosimy cię, niezłomny Rycerzu Niepokalanej i niezwyciężony Męczenniku Auschwitz, bądź z nami zawsze; dodawaj nam otuchy i pociechy szczególnie w tym obecnym czasie; módl się razem z nami, a także przyczyniaj się za nami w zjednoczeniu z Niepokalaną i Chrystusem do Boga Ojca.
KORONKA DO ŚW. MAKSYMILIANA:
W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Modlitwa św. Bernarda (na paciorku za medalikiem)
Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo, ze nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, Twej pomocy wzywa, Ciebie o przyczynę prosi. Tą ufnością ożywiony do Ciebie, o Panno nad pannami, i Matko, biegnę; do Ciebie przychodzę, przed Tobą, jako grzesznik, staję. O, Matko Słowa, racz nie gardzić słowami moimi, ale je usłysz łaskawie i wysłuchaj. Amen.
Modlitwa (14 razy)
O, Maryjo, bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy. I za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła świętego i poleconymi Tobie.
Wezwanie po każdej modlitwie Cudownego Medalika
Święty Maksymilianie, módl się za nami!
Koronkę kończy modlitwa do św. Maksymiliana
Módlmy się:
Boże, który dałeś Kościołowi i światu św. Maksymiliana Marię Kolbego, kapłana i męczennika, pałającego miłością do Dziewicy Niepokalanej, całkowicie oddanego misji apostolskiej i heroicznej służbie bliźniemu, za jego wstawiennictwem daj nam, ku chwale Twego Imienia, zaangażować się bez reszty dla dobra ludzkości, abyśmy naśladowali życie i śmierć Chrystusa, Syna Twego. Amen.
Miłość człowieka odniosła swoje zwycięstwo tam, gdzie zdawała się tryumfować nienawiść i pogarda…
W dniu 11.10.2020 o godzinie 11.00, w kościele pw. Matki Bożej Niepokalanej w Harmężach, odprawiona została Msza święta dziękczynna, o łaskę świętości dla franciszkanina Ojca Luigiego Faccendy i błogosławieństwo dla Instytutu Misjonarek Niepokalanej Ojca Kolbego.
Mszy świętej przewodniczył franciszkanin o. Arkadiusz Góra w koncelebrze z o. Florianem i o. Władysławem.
Procesja z darami oraz uczestnictwo misjonarek i wolontariuszy w liturgii słowa, podkreśliły uroczysty charakter tego wydarzenia i, jak powiedziała misjonarka Anna Matera – przełożona Misjonarek Niepokalanej Ojca Kolbego w Harmężach, w swojej krótkiej refleksji: „dzisiaj wyrażamy naszą wdzięczność Panu za dar życia Ojca Luigiego, za dar charyzmatu…” .
Uroczystość uczczenia 15. rocznicy odejścia o. Luigiego do Domu Pana i 66. rocznicy powstania Instytutu Misjonarek Niepokalanej Ojca Kolbego, zakończyła się w kaplicy Domu Rekolekcyjno-Edukacyjnego w Harmężach adoracją Najświętszego Sakramentu oraz wspólną modlitwą Różańcem świętym, w której uczestniczyły misjonarki i wolontariusze.
red.: Janina – wolontariuszka
foto: Jerzy- wolontariusz
9 października 2015 r. odszedł do Domu Pana franciszkanin o. Luigi Faccenda – założyciel Instytutu Misjonarek Niepokalanej Ojca Kolbego.
Dzisiaj, w 15. rocznicę jego śmierci, z radością wspominamy wizyty o. Luigiego w Harmężach.
O godzinie 18.00 jednoczymy się na Mszy Świętej w kościele parafialnym pw. Matki Bożej Niepokalanej w Harmężach, otaczając modlitwą duszę ś.p. o. Luigiego.
red. Janina – Wolontariuszka
foto: arch. Misjonarek
słowa i muzyka: Giuseppina Marinaro
wykonanie: Max Cerino i Giuseppina Marinaro
aranżacja: Giuseppe Bellettini i Enzo Setteducati
produkcja: Antoniano
Bieganie po łąkach jak dziecko
marzenie prowadzi daleko
głos w lekkim powiewie wiatru
lot twój możliwy i prawdziwy.
W wędrówce po wielu drogach
w pulsującym rytmie miasta
ileż twarzy, historii i nadziei
odkryj w duszy prawdę.
A ty wziąłeś mnie za rękę
moje życie, moje „tak” zebrałeś
kroki nowej wędrówki
w tobie moja ufność
w tobie moja nadzieja.
Znasz czas świętowania
i dni krzyża i bólu
jak łagodne kadzidło które nadaje zapach
twoje życie do końca się spala.
Jest jak drzewo, które daje owoce
życie nowe jeszcze nadejdzie
jesteś bratem jesteś pewnym przewodnikiem
ojcem i cennym dziedzictwem.
A ty wziąłeś mnie za rękę
moje życie, moje „tak” zebrałeś
kroki nowej wędrówki
w tobie moja ufność
w tobie moja nadzieja.
Le corse sui prati da bambino
un sogno conduce lontano
la voce in un vento leggero
Il volo tuo possibile e vero.
In cammino su tante strade
dentro i palpiti della città
quanti volti, storie e speranze
scopri nell’anima la verità.
E tu, mi hai preso per mano
la mia vita il mio sì hai raccolto
i passi di un nuovo cammino
in te la mia fiducia
in te la mia speranza.
Conosci il tempo della festa
e i giorni di croce e di dolore
come incenso soave che profuma
la tua vita fino in fondo si consuma.
E come un albero che dona frutti
vita nuova ancora verrà
sei fratello sei guida sicura
padre e preziosa eredità.
E tu, mi hai preso per mano
la mia vita il mio sì hai raccolto
i passi di un nuovo cammino
in te la mia fiducia
in te la mia speranza.
Posłuchaj:
Zbliża się dzień 9 października – dzień, w którym obchodzić będziemy 15. rocznicę narodzin dla nieba naszego założyciela ojca Luigiego Faccendy. Jak już wielokrotnie było to wspomniane, przeżywamy rok szczególny, w którym ta rocznica – w połączeniu z setną rocznicą jego urodzin – staje się dla nas wszystkich okazją do dziękczynienia za charyzmat maryjny misyjny, którym Duch Święty obdarzył nas przez ojca.
Epidemia Covid-19 doprowadziła nas do zmiany niektórych planów, ale nie ducha, w którym przeżywamy ten czas. Niech 9 października będzie dniem pamięci i celebracji: wskazana jest celebracja Mszy świętej (jeśli nie jest to możliwe 9 października, niech to będzie w któryś kolejny dzień) w naszych domach lub w innym miejscu, zgodnie z tym jak dana wspólnota i każdy z nas uzna to za stosowne i możliwe.
W liście z 8 grudnia ubiegłego roku oczekiwałyśmy na październik 2020 roku z pragnieniem, by dać się poprowadzić ojcu w odkrywaniu na nowo niektórych fundamentalnych rzeczywistości naszego powołania i naszej misji. Ponownie usłyszałyśmy w jego żywym głosie szczególne zaproszenie, które powinno towarzyszyć nam w wędrówce w ciągu tych miesięcy w naszych wspólnotach i rodzinach, w naszych relacjach i kontaktach wspólnotowych: „Niech nić nigdy się nie zerwie, niech ogień nigdy nie zagaśnie, niech serce nigdy się nie zmęczy i nigdy nie zapomni” .
Pragniemy opisać dni, które poprzedzają 9 października w świetle tego zaproszenia, aby kontynuować wędrówkę szlakiem już wytyczonym.
DZIEŃ I:
Niech nić nigdy się nie zerwie
W tej nici dopatrujemy się silnych więzi braterstwa i komunii, która sprawia że jesteśmy i czujemy się rodziną w różnorodności miejsc, w jakich jesteśmy obecni… nić, którą Maryja Niepokalana wraz z nami i dla nas przędzie każdego dnia.
„Miłość ma się przejawiać nie tyle i nie tylko w uroczystych momentach i okolicznościach w życiu, ile w prostocie codziennego życia wspólnotowego, bogatego człowieczeństwem i składającego się ze spraw małych” .
Niech w radości wspólnej przynależności, odmawianie różańca (tam gdzie to możliwe – razem) oraz odnowienie oddania się Niepokalanej, staną się czasem prośby o dar jedności i braterstwa oraz o umocnienie tego daru.
DZIEŃ II:
Niech ogień nigdy nie zagaśnie
Dostrzegłyśmy w tym ogniu radość i moc naszego Tak na wezwanie Boże w naszej Rodzinie konsekrowanej. Któraż okazja byłaby wspanialsza, by powiedzieć dziękuję za dar życia i powołania, by oddać Panu chwałę za wspaniałe rzeczy, których dokonał w nas, z nami i poprzez nas?
„Kochajcie wasze powołanie” .
Pozostawiamy waszej kreatywności dobór sposobów i środków odnowienia i dzielenia się radością życia przeżywanego jako dar, wezwanie, zadanie.
DZIEŃ III:
Niech serce nigdy się nie zmęczy i nigdy nie zapomni
Przypominałyśmy, że w trudach i próbach życiowych nasze serce odnajduje siłę i odwagę, gdy spoczywa w Bogu, gdy zwalnia bieg, aby w Nim znaleźć sens i rację swojego życia.
„To wspaniałe opowiadać Mistrzowi o tym wszystkim co się wydarzyło, o zwycięstwach, o porażkach, o drzwiach które się otwierają, o sercach które słuchają, o nadziei przez nas ofiarowanej… A Jezus, tak jak wtedy, tak i dzisiaj powtarza: «Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco!» (Mk 6,31)”.
Tam, gdzie to możliwe i tak jak to możliwe, niech ten dzień stanie się dniem eucharystycznym, w którym (razem lub osobno) będziemy trwać przed Panem, aby ukoić serce i na nowo podjąć wędrówkę po tych nowych drogach, które otwarły się przed nami w tym szczególnym momencie historii, ufając, że nie jesteśmy sami.
Okoliczności życia dały nam możliwość przedłużenia roku jubileuszowego, a poprzez to – zadania powrotu do źródła charyzmatu, by wypowiedzieć dzisiaj słowa nowe, słowa życia, słowa przyszłości… by być misjonarkami i wolontariuszami w tym „nowym” czasie, który został nam dany do zamieszkania i miłowania.
Zawierzajmy się nadal Maryi, Matce wierności i odwagi, aby uczyniła z nas „jedno ciało, jedną rzekę… skromne naczynie spokoju i światła dla wszystkich, do spotkania z którymi w radosnym dzieleniu się Ewangelią dasz nam siłę”.
W jedności
Giovanna Venturi
________________________
Przełożona generalna
